Nowa konsola PS5 ma jedną grę, którą warto uruchomić jeszcze przed dużymi premierami. Astro Playroom pokazuje możliwości kontrolera DualSense, opowiada o historii PlayStation i oferuje zaskakująco przyjemną platformówkę, choć nie jest produkcją VR. Wyjaśniam, co dokładnie zawiera, ile zajmuje przejście i czy nadal warto poświęcić jej czas.
Najważniejsze informacje o grze na start z PS5
- Astro's Playroom jest bezpłatną grą preinstalowaną na każdej konsoli PS5.
- To platformówka 3D, a nie tytuł wymagający gogli PlayStation VR.
- Gra składa się z czterech głównych światów inspirowanych podzespołami PS5.
- Największą atrakcją pozostaje kontroler DualSense z haptyką, adaptacyjnymi triggerami i głośnikiem.
- Podstawowe przejście zajmuje zwykle około 4-6 godzin, a zebranie wszystkich sekretów wydłuża zabawę.

Czym właściwie jest Astro's Playroom
To kolorowa platformówka 3D od studia Team ASOBI, przygotowana jako część zestawu z PlayStation 5. Gra jest zainstalowana na konsoli, a jeśli została usunięta, można ją ponownie pobrać bez kupowania osobnego egzemplarza.
Mały robot Astro prowadzi gracza przez światy związane z architekturą PS5. Zamiast typowej, krótkiej prezentacji sprzętu dostajemy pełnoprawną, choć niewielką przygodę z przeszkodami, przeciwnikami, ukrytymi przejściami i znajdźkami. W mojej ocenie właśnie ta forma jest największą zaletą gry, bo możliwości kontrolera poznaje się podczas zabawy, a nie podczas oglądania technicznego dema.
Każdy z czterech obszarów ma własny motyw. GPU Jungle przypomina dżunglę, Cooling Springs zabiera Astro na plażę, Memory Meadow nawiązuje do pamięci systemu, a SSD Speedway wykorzystuje motywy szybkości i technologii. Lokacje są krótkie, ale dobrze zaprojektowane, dlatego rzadko pojawia się wrażenie powtarzalności.
Dlaczego DualSense robi tu taką różnicę
Astro's Playroom jest jednym z najlepszych sposobów, żeby zrozumieć, po co PS5 dostało nowy kontroler. Haptyczne wibracje potrafią zasugerować różnicę między chodzeniem po piasku, lodzie i twardej powierzchni, a adaptacyjne triggery zmieniają opór przy korzystaniu z określonych umiejętności.
To nie są dodatki działające wyłącznie w menu. Podczas gry można poczuć kierunek ruchu, napięcie sprężyny albo pracę konkretnego gadżetu Astro. Głośnik w padzie również odgrywa swoją rolę, ponieważ emituje krótkie dźwięki powiązane z czynnościami wykonywanymi na ekranie.
Co warto sprawdzić podczas pierwszej sesji
- Poruszaj kontrolerem, gdy gra wykorzystuje żyroskop, czyli czujnik wykrywający jego przechylenie.
- Zwróć uwagę na touchpad, który w niektórych fragmentach służy do sterowania.
- Nie ściszaj od razu głośnika pada, bo część efektów dźwiękowych zaprojektowano właśnie z myślą o nim.
- Przetestuj adaptacyjne triggery bez włączania uproszczonych ustawień sterowania.
Jeżeli ktoś kupił PS5 i po kilku minutach uznał, że DualSense różni się od starszego pada tylko wyglądem, prawdopodobnie nie dał tej grze szansy. To właśnie tutaj technologia kontrolera jest najbardziej czytelna i najlepiej objaśniona.
Ile trwa przejście i co można znaleźć po drodze
Główna ścieżka nie jest długa. Większość osób ukończy ją w około 4-6 godzin, zależnie od tempa i liczby pomijanych sekretów. To rozsądna długość dla gry dołączanej do konsoli, ale osoby oczekujące przygody na kilkadziesiąt godzin mogą poczuć niedosyt.
Twórcy ukryli w poziomach elementy związane z historią PlayStation. Można znaleźć artefakty przypominające starsze konsole, kontrolery i akcesoria, a także kolekcjonować puzzle oraz obserwować nawiązania do znanych marek. PlayStation Labo działa jak przestrzeń wystawowa, w której zgromadzone przedmioty można później oglądać.
Warto przechodzić poziomy drugi raz, ponieważ niektóre sekrety łatwo przeoczyć przy pierwszej próbie. Dla mnie kolekcjonowanie ma tu sens głównie jako forma nostalgicznej wycieczki, a nie obowiązek do odhaczenia. Jeśli interesuje Cię tylko fabuła i nowe mechaniki, możesz spokojnie skończyć grę bez zdobywania pełnej kolekcji.
Przeczytaj również: Kiedy wyszło PS5? Premiera w Polsce i na świecie
Dla kogo będzie dobrym wyborem
| Typ gracza | Ocena dopasowania | Dlaczego |
|---|---|---|
| Nowy właściciel PS5 | Bardzo dobry wybór | Gra szybko pokazuje możliwości konsoli i kontrolera. |
| Fan PlayStation | Dobry wybór | Znajdzie wiele odniesień do starszych generacji sprzętu. |
| Gracz oczekujący długiej kampanii | Umiarkowane dopasowanie | Podstawowa zawartość kończy się po kilku godzinach. |
| Dziecko lub rodzinna rozgrywka | Bardzo dobry wybór | Sterowanie jest przystępne, a poziomy nie epatują przemocą. |
Czy Astro's Playroom jest grą VR
Nie. To ważne rozróżnienie, bo nazwa Astro kojarzy się także z produkcją Astro Bot: Rescue Mission przygotowaną dla PlayStation VR. Wersja dołączona do PS5 jest klasyczną platformówką oglądaną na telewizorze lub monitorze i korzysta z DualSense, a nie z gogli.
Gra może sprawiać wrażenie doświadczenia technologicznego, ponieważ często demonstruje funkcje sprzętu i zachęca do rozglądania się po bardzo efektownych lokacjach. Nie oznacza to jednak obecności trybu wirtualnej rzeczywistości. Do zabawy wystarczy konsola PS5, ekran i standardowy kontroler znajdujący się w zestawie.
Jeśli zależy Ci na większej, samodzielnej przygodzie z Astro, późniejszy Astro Bot jest pełnowymiarową produkcją kupowaną osobno. Nie należy mylić go ani z tym bezpłatnym dodatkiem do PS5, ani z wcześniejszym tytułem przeznaczonym dla pierwszego PlayStation VR.
Jak zacząć i czego nie przeoczyć na PS5
Po pierwszym uruchomieniu konsoli gra powinna być dostępna na ekranie głównym. Jeśli jej nie ma, otwórz bibliotekę gier albo PlayStation Store i wyszukaj wersję przeznaczoną na PS5. Nie trzeba kupować edycji cyfrowej ani abonamentu tylko po to, żeby uruchomić podstawową zawartość.
- Uruchom grę po podłączeniu kontrolera DualSense.
- W ustawieniach konsoli pozostaw włączone wibracje haptyczne i efekt oporu triggerów.
- Przejdź pierwsze poziomy bez pośpiechu, zwracając uwagę na samouczki dotyczące sterowania.
- Wróć do ukończonych etapów, jeśli chcesz zebrać artefakty i puzzle.
Najczęstszy błąd polega na potraktowaniu tej produkcji jak krótkiej reklamy, którą trzeba szybko przeklikać. Lepiej poświęcić jej jedną spokojną sesję i pozwolić, by gra pokazała różnice między zwykłymi wibracjami a precyzyjną informacją zwrotną DualSense.
Ograniczeniem jest przede wszystkim skala. Nie znajdziemy tu rozbudowanego ekwipunku, wielkiej mapy ani zaawansowanego systemu rozwoju postaci. W zamian otrzymujemy dopracowaną, czytelną przygodę, która nie wymaga wcześniejszej znajomości serii i dobrze nadaje się do wspólnego grania przy jednym ekranie.
Najlepszy pierwszy krok przed większą grą
Astro's Playroom warto uruchomić nie dlatego, że jest bezpłatny, lecz dlatego, że dobrze spełnia swoją podwójną funkcję. Z jednej strony daje lekką platformówkę dla całej rodziny, z drugiej pokazuje, co faktycznie potrafi PS5 i kontroler DualSense.
Trzeba tylko właściwie ustawić oczekiwania. To nie jest gra VR, wielka kampania ani zamiennik pełnowymiarowego Astro Bota. Jako krótka, dopracowana prezentacja sprzętu i sympatyczna podróż przez historię PlayStation nadal sprawdza się jednak znakomicie, szczególnie podczas pierwszych dni z konsolą.
